Część osób obawia się, że koncert może zakończyć się awanturą. Wszystko przez to, że region świętokrzyski ma być wciąż regionem bardzo konserwatywnym. Występ „kobiety z brodą” oraz fakt, iż impreza pochłonie prawie milion złotych może zdenerwować miejscowych.

„Ta impreza nie spełnia oczekiwań ogromnej liczby mieszkańców regionu świętokrzyskiego i naszego kraju. Uważam, że promuje treści negatywne i nie jest dobrą wizytówką Świętokrzyskiego. Na ścianie Kadzielni, a więc w miejscu, gdzie ma odbyć się „Sabat”, umieszczono Pomnik Tablic Dziesięciu Przykazań. Wskazuje on inny kierunek promocji regionu. Proszę o rozważenie tego kierunku” – czytamy w petycji, która została wysłana do władz Kielc.

Władze Regionalnej Organizacji Turystycznej, która organizuje Sabat Czarownic 2015 momentalnie odniosły się do petycji.

„Dla nas Conchita Wurst, czyli Thomas Neuwirth jest tylko kolejnym mężczyzną, który na scenie przebiera się za kobietę. To nawet nie jest specjalnie oryginalne, bo przecież na scenie za kobietę przebiera się także Bronek Opałko, czy Igor Kwiatkowski z Kabaretu Paranienormalni. Za kobietę przebierał się w komedii „Poszukiwany, poszukiwana” Wojciech Pokora, a na świecie najpierw Dustin Hofmann w „Tootsie” a potem Robin Williams w „Pani Doubtfire”. Oczywiście wsłuchujemy się w różne głosy, w tym biskupa Piotrowskiego, ale też austriackiego kardynała Christopha Schönborna, który w publicznie wezwał do szacunku wobec Conchity Wurst. To występ, jak każdy. Skoro Conchita mogła wystąpić w publicznej i najbardziej szanowanej na świecie brytyjskiej telewizji BBC, to nie rozumiem dlaczego nie mogłaby wystąpić w TVP 2?” – czytamy w oświadczeniu ROT.