W kolejnej odsłonie projektu Katarzyna, jak i wcześniej, nie poszła lekką drogą. „Oryginalne podnoszenia wykonane bez „kropli potu” – pochwalił parę reżyser Vytenis Pauliukatis.

Jednak do perfekcyjnego wykonania tańca najbardziej zobowiązywał wybrany przez parę temat – „Ostani pociąg zesłańców”. Tancerze spróbowali przekazać ostatnie chwile młodej pary przed wejściem do pociągu, który wyrusza w przerażające nieznane.

„Tancerze starali się utrzymać tę wątłą nić między techniką tańca, artystycznością oraz przekazaniem samego tematu tańca. Moim zdaniem im to się udało. Na projekt szedłem bez zamiaru wystawiania dziesiątek. Nie udało się. Dziesięć” – skomentował Ilja Averbuch, wielokrotny mistrz Europy, świata i olimpijski w jeździe na łyżwach oraz producent i choreograf znanych projektów telewizyjnych „Tańce na lodzie” czy „Bolero”.

W sumie od komisji para otrzymała 37 punktów i jeszcze dwa punkty dodał reżyser Vytenis Pauliukaitis, co poraz kolejny zapewniło Katarzynie pierwsze miejsce.

Nieco zmalało wsparcie telewidzów. Para Niemyćko/Dimša zajęła tylko 10 miejsce.

Po podsumowaniu głosów komisji i telewidzów pierwsze miejsce zajęli Kristina Navickaitė-Tina i Tadas Rimgaila. Katarzyna Niemyćko i Dainius Dimša tym razem zadowolili się trzecim miejscem.

Natomiast z projektem nieoczekiwanie musieli pożegnać się Erika Vitulskienė i Andrius Butkus. Erika tańczyła zamiast swego męża Merunasa, który wyjechał w trasę koncertową.

Według prawideł do konkursu mogła wrócić jedna para. Bilet na ostatni pociąg otrzymali Donatas Baumila i Rasa Židonytė.