"Kościół Bernardynów w Wilnie kojarzy mi się z moją najbliższą rodziną. Mama przyjmowała chrzest w tym kościele, a w kościele św Ducha babcia śpiewała w chórze i brała ślub. Wszystko, co jest związane z Wilnem jest bliskie mojej duszy. Zawsze będę wspierać działania Żilvinasa i zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby odrestaurować jak najwięcej wileńskich zabytków" - swoją wypowiedź PL DELFI przysłała Maryla Rodowicz, znana polska piosenkarka.

"Cudowny obraz św. Dydaka został namalowany około 1760-1786 roku. Otwarcie tego ołtarza jest bardzo ważnym historyczny faktem dla historii Rzeczpospolitej Obojga Narodów, tak dla historii kościoła. Ten projekt jest bardzo ważny też w sensie politycznym. Stosunki polsko - litewskie nie są na najlepszym poziomie, a Rodowicze z Radawičiusami pokazali, że jednak jest możliwa zgoda między narodami. Nasza rodzina utożsamiła się z kilkoma narodami: Litwinami, Polakami, Rosjanami, Ukraińcami, Amerykanami, Białorusinami. Dzisiejszy dzień udowadnia, że ludzie różnych narodowości mogą tworzyć coś wspaniałego, a wręcz czynić cuda" - powiedział PL DELFI Žilvinas Radavičius, główny organizator przedsięwzięcia.

Podczas kazania ksiądz mówił, że dwa lata temu po wstępnej restauracji ołtarza ród Rodowiczów nalegał na umieszczeniu w ołtarzu reprodukcji obrazu, jednak po naradzie postanowiono zaczekać i modlić. I stał się cud, po inwentaryzacji w kościele św. Ducha odnaleziono cudowny obraz św. Dydaka.

"W 1949 roku kościół został zamknięty, a w 1956 pierwsze obrazy zabrały muzea, a resztę zabrał przedstawiciel diecezji ksiądz Jonas Elertas. Wówczas kościół św. Ducha był swoistym magazynem, do którego zwożono wszystkie obrazy z zamykanych kościołów. Tam też trafiła reszta obrazów z kościoła Bernardynów. Obraz św. Dydaka nie wisiał w samym kościele, tylko w pomieszczeniach przykościelnych. Przed kilkoma laty Centrum Dziedzictwa Kulturowego przeprowadziło inwentaryzację. Na podstawie fotografii udało się rozpoznać cudowny obraz św. Dydaka, który wrócił do kościoła Bernardynów oraz obraz św. Franciszka, który niebawem zajmie dostojne miejsce na ołtarzu" - tłumaczył PL DELFI doktor Juozapas Blažiūnas, badacz sztuki i restaurator.

Restaurator podkreślił, że z pierwszego spojrzenia jest trudno określić z obrazem jakiego świętego ma się do czynienia. Szczególnie, jeśli obraz został w jakiś sposób odrestaurowany, za czym najczęściej w owych czasach szły uzupełnienia, domalowania niektórych detalów, które zazwyczaj mylą badaczy sztuki.

"Obrazowanie św. Dydaka w Europie jest bardzo rzadkie, jest on bardziej popularny w Hiszpanii. Na szczęście obraz św. Dydaka nie był restaurowany, więc z opisów i starych fotografii udało się go rozpoznać. Restauracji nie potrzebował i teraz. Praktycznie musiałem tylko zetrzeć kurz, tylko wrócimy św. Dydakowi srebrne szaty, tak będzie lepiej dla obrazu. Natomiast 2 lipca w dzień jego kanonizacji będziemy je zdejmowali, aby wierni mogli zobaczyć obraz w całym jego pięknie" - dodał Blažiūnas.

Ołtarz św. Dydaka był restaurowany w trzech etapach. W 2009 r. odrestaurowano i poświęcono jedną część ołtarza, rok później - z inicjatywy rodziny Rodowiczów i Radavičiusów - zrekonstruowano drewnianego aniołka. Tym razem ołtarz z obrazem św. Dydaka został odsłonięty w całości.stał odsłonięty w całości.