Następna strona

Czy to nie jest dziwne? Przecież ruchy narodowców po całej Europie były ruchami populistycznymi, które często odwoływały się do pewnych niskich instynktów?

On chyba nie mógł inaczej zachowywać się. Bo w tamtym czasie Litwa i Polska to były dwa odmienne organizmy polityczne. Polska miała świadomość, co chce zrobić. Polska chciała odrodzić się. Tu nie było żadnych pytań. Z Litwą było inaczej. Litwa chciała odrodzić się, ale musiała stworzyć coś nowego. Dla Polski sprawy ustrojowe były sprawami drugorzędnymi, najważniejsza była niepodległość. Smetona natomiast nie mógł współpracować z całą już ukształtowaną litewską masą. Bo pojawia się kwestia sprawiedliwości społecznej, którą trzymają w swych rękach socjaldemokraci oraz ludowcy. Te idee trafiły na podatny grunt na Litwie. Mnóstwo osób na Litwie chcialo od dworów dostać ziemię. Za tym optowali również chadecy. Smetona będąc człowiekiem praktycznym, był wobec tego pomysłu nieufny. Myślał w ten sposób: rozparcelujemy ziemię, a co dalej? Czy będzie efektywnie uprawiana? Czy nowe państwo na tym zyska? On był za tym, aby więcej ziemi pozostawić w rękach dworów.

Więc to nie Smetona i narodowcy byli pomysłodawcami reformy rolnej z 1922 roku?

Nie, autorami reformy rolnej tak naprawdę byli ludowcy i chadecy. Dlaczego za tym optowali chadecy, którzy byli prawicową siłą polityczną? Bo oni w ten sposób walczyli z polskością. Dwory były źródłem polskości, więc w ten sposób chcieli zniszczyć socjalną bazę polskości na Litwie.

A narodowcy byli przeciw?

Właśnie to jest dziwne, ale narodowcy były przeciwni reformie. W tym również Smetona, który sądził, że większe gospodarstwa są bardziej konkurencyjne. Chciał, aby dworom pozostawiono więcej ziemi. Smetona sądził, że dwory trzeba przyciągnąć na swoją stronę, a nie niszczyć.
Zresztą w pewnym stopniu tak się stało. Tym właścicielom ziemskim, którzy byli lojalni wobec Litwy, jak na przykład Zubowi czy Poćwińscy, jako wzorowym gospodarstwom, zostawiono więcej ziemi. Właśnie ten „geszeft” Smetony i szlachty był jeszcze jednym jego minusem. Bo przeciwnicy polityczni mówią: „Smetona całuje się ze szlachtą". Poza tym Smetona od samego początku był oskarżany o to, że chce wprowadzić „wodzostwo". Przez długi czas trwała dyskusja, która zaczęła się jeszcze w Petersburgu, kto ma ogłosić Akt Niepodległości. Socjaldemokraci i ludowcy byli zdania, że o tym ma zadecydować Sejm Założycielski na zasadach demokratycznych. Smetona natomiast nie ufał masom, nie wierzył, że jest to czynnik z którym da się współpracować. Bo ludzie
są bardzo chwiejni, duży wpływ mają na nich bolszewicy. Drugie zagrożenie widział ze strony czynniku polskiego. Widział, że nie tylko we dworach mówi się po polsku. Nowo powstałe państwo nie byłoby wtedy narodowe. Smetona był za tym, aby pracować, coś stworzyć, a później kiedy pojawi się ta krytyczna masa narodowa, będzie można zezwolić na rozwój demokracji. Czy pod tym względem Piłsudski różnił się mocno od Smetony? On również nie ufał masom, a Sejm Ustawodawczy mu przeszkadzał. Obaj chcieli rządzić, a nie pertraktować. Z tą różnicą, że za Piłsudskim stali legiony, autorytet, uznanie w innych krajach. Natomiast za plecami Smetony stali nie do końca przejrzyści Niemcy.