Politycy nie pomyśleli co stanie się po referendum. „Teraz taką łamigłówkę niech rozwiązuje Sejm, ale zdania wyborców ignorować nie można” - zaznaczył prof. Egidijus Kūris.
„Zgodnie z prawem, decyzja ws. referendum powinna zostać przyjęta w ciągu miesiąca. Oznacza to, że decyzję powinien podjąć teraźniejszy Sejm. Nie można (jak sugerują niektórzy) zostawiać tego dla nowego Sejmu. Niestety, jeśli Sejm nie przestrzega prawa, to ono nie istnieje. Takie jest nasze państwo” - ubolewał profesor.

O tym, że referendum narobi zamieszania mówił wcześniej premier Andrius Kubilius, którego zdaniem, przyszły rząd będzie zmuszony do znalezienia wyjścia z zaistniałej sytuacji.

„Żaden z liderów zwycięskich partii – Partii Pracy czy socjaldemokratów – nie powiedział otwarcie, że projekt zostanie przerwany” - po ogłoszeniu wyników referendum mówił Kubilius.

Natomiast Kūris podkreśla, że choć referendum było błędem, to jednak nie można ignorować woli wyborców.

„Sejm powinien podjąć decyzję. I nie będzie mu łatwo. Nie można po prostu udać, że nic się nie stało” - twierdził profesor.

PL DELFI przypomina, że 62,8 proc wyborców opowiedzieli się przeciw budowie elektrowni atomowej. W referendum uczestniczyło 52,8 proc. wyborców.