Zapraszając do słowa wstępnego moderatorka Renata Widtmann stwierdziła, że Ruch Liberałów jest jedyną partią, oprócz Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, która opowiada się za oryginalną pisownią nazwisk i podwójnym nazewnictwem miejscowości i ulic, spraw ważnych dla polskiej mniejszości narodowej.

W mowie wstępnej Masiulis, którego prezes PKD Anrdzej Pukszto nazwał przyszłym premierem Litwy, zwrócił uwagę na drastyczną sytuację demograficzną. „Jeśli nie pokonamy demografii, nie będziemy żyć bogato” - stwierdził lider Ruchu Liberałów i zaznaczył, że wykorzystywanie podatków nie jest w naszym państwie efektywne.

„Liberałowie zawsze głosowali za dwujęzycznym nazewnictwem ulic i miejscowości oraz za oryginalną pisownią nazwisk. Nazwisko jest własnością człowieka, a nie państwa. Nie rozwiązanie tych kwestii jest brakiem szacunku wobec naszych obywateli. Zauważa się brak zaufania rządu wobec obywateli swego państwa” - powiedział Masiulis i dodał, że do podjęcia zwykłych decyzji brakuje woli politycznej.

Reorganizacja szkół w Wilnie

W spotkaniu wzięły udział osoby aktywnie walczące o polskie szkoły z rządzącymi w Wilnie liberałami: radna Edyta Tamošiūnaitė, Renata Cytacka, przedstawiciele szkół mniejszości narodowych, przedstawiciele społeczności szkolnych.

Przewodniczący Komitetu ds. Oświaty, Sportu i Kultury m. Wilna Vytautas Mitalas określił do jakiej szkoły w Wilnie dążą liberałowie i wymienił cztery podstawowe punkty dobrej szkoły: osiągnięcia akademickie, zarządzanie gospodarcze, otwartość szkoły, integracja wewnętrzna.

„W niektórych kwestiach zgadzamy się z AWPL, w niektórych nie” - stwierdził Mitalas, czym wywołał stanowczy protest Tamošiūnaitė.

„Słuchając was, wygląda, że wszystko idzie jak po maśle. Były błędy, trzeba naprawiać. A tymczasem ujednolicony egzamin drastycznie pogorszył sytuację mniejszości narodowych. Zarzucacie złą jakość nauczania w polskich szkołach, a czy ktoś zmierzył tę jakość? Wypowiadane przez słowa i prace różnią się. Pytam. Jak zachowacie sieć mniejszości narodowych? Jak odbudujecie szkody wyrządzone przez ujednolicony egzamin?” - zarzucała radna z ramienia AWPL.

„Pomysł jest dobry, ale zbyt pośpiesznie zrealizowany. Potrzebny był dłuższy okres przejściowy” - odparł Masiulis na pytanie o ujednoliconym egzaminie.

„Zmiany w oświacie są zawsze bardzo wrażliwe. Sam nie mogłem ukończyć szkoły w jednym budynku. W Wilnie mamy niezbilansowaną sieć szkół. W jednej uczy się ponad 1000 uczniów, w innej 100. Musimy na oświatę spojrzeć ze strony matematycznej, ze strony liczb. Reorganizacja dotyczy nie tylko szkół mniejszości narodowych, dotyczy wszystkich szkół, w tym litewskich” - tłumaczył Mitalas.

Polska msza św. w Katedrze i sojusz z AWPL

Prawnuk Adama Mickiewicza Roman Gorecki - Mickiewicz zarzucił liberałom brak polskiej mszy św. w Katedrze, którą obiecał obecny mer Wilna Remigijus Šimašius, na co Masiulis odparł, że zawsze był przeciwko temu pomysłowi, ponieważ samorząd nie ma prawa ingerować w sprawy religijne.

Poruszono też kwestie możliwej koalicji bądź współpracy Ruchu Liberałów z AWPL. Masiulis nie odrzucił takiej możliwości, nawet w obliczu zarzutu, że przed wyborami do samorządów jego partia kategorycznie odrzucała taki sojusz.

„To była reakcja na ukłon Tomaszewksiego w stronę Rosji, czego nie popieramy i nigdy nie poprzemy. Współpracować można, ale tylko w granicach zdrowego rozsądku” - stwierdził lider liberałów.

Szkoła im. J. Lelewela

Bez wątpienia tematem przewodnim była reorganizacja szkół. Danuta Narbut, przedstawicielka społeczności Szkoły im. J. Lelewela zarzuciła kłamstwo, jakoby obiecanych 2,5 mln euro na renowację budynku przy ul. Minties, do którego ma zostać przeniesiona szkoła z Antokolu, nie ma.

Mitalas zapewnił, że 19 kwietnia, podczas posiedzenia Rady Samorządu m. Wilna całe finansowanie ma zostać rozpisane czarnym na białym na papierze, mają zapaść wszystkie decyzję.

Raport służb wywiadowczych i Madagaskar

Dyskutowano również o ostatnim raporcie litewskich służ wywiadowczych. Prezes Stowarzyszenia Szkół Rosyjskich na Litwie Ela Kanaitė oburzała się, że drugi rok z rzędu wspominają rosyjskie szkoły na Litwie.

„Nie rozumiem, dlaczego nasze dzieci nie mogą studiować w Rosji, bezpłatnie. Dlaczego z nas się robi wrogów narodu” - oburzała się Kanaitė.

„Raport ten powinien być szczególnie wyważony. Musi zwracać uwagę na zagrożenia i tendencje, jednak konkrety, a szczególnie nazwiska, nie powinny być podawane do wiadomości publicznej” - stwierdził Masiulis mając na uwadze obecną na dyskusji Renatę Cytacką.

Ta ostatnia w swoisty sposób podsumowała prawie dwugodzinową dyskusję.

„Czuję się jak na filmie animowanym „Madagaskar”, gdzie król Julian (lemur -red.) powiedział: „Nikt wam nie da tyle, ile ja mogę obiecać“ - lakonicznie stwierdziła Cytacka, chociaż miała zapisaną całą kartkę uwag dotyczących dyskusji.