Zdaniem politologa upubliczniona informacja nie będzie miała wpływu na reżim Kremla, z drugiej strony nazwisko prezydenta Ukrainy Petro Poroszenko na tej liście nie jest przychylne dla rozwoju stosunków z Zachodem.

"Reżim Kremla nie upadnie, jednak Putin w centrum tej afery jest symbolicznym przesłąniem, że nie ma powrotu do „business as usual“ (zwykłych spraw) z taką osobą“, - agencji BNS powiedział Maliukevičius.
Politolog twierdzi, że metody zwykłego przedsiębiorcy, który szuka rajów podatkowych, nie podobają politykom i osobom publicznym.

"To jest ukrywanie od swojej społeczności własnych finansów, a w najczarniejszym scenariuszu pranie pieniędzy zdobytych dzięki korupcji" - twierdzi Maliukevičius.

Jego zdaniem figurowanie nazwiska Proszenko na liście jest na razie "gorącem kartoflem", który należy przeanalizować pod względem korupcji.

Międzynarodowe śledztwo dziennikarskie "Kwity z Panamy" ("Panama Papers") opisuje klientów rajów podatkowych, a wśród nich: głowy państw i ich rodziny, działacze polityczni i sportowi, miliarderzy i pospolici przestępcy. Tropem ich pieniędzy przez blisko rok podążali reporterzy "Süddeutsche Zeitung" oraz 108 innych redakcji z 76 krajów pod egidą Międzynarodowego Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (International Consortium of Investigative Journalists, ICIJ).