Do zdarzenia doszło 7 października br. w Galerii Tate Modern. W sali poświęconej Markowi Rothko, 26-letni Włodzimierz Umaniec przekroczył barierkę zabezpieczającą zwiedzających od obrazów i w dolnej części dzieła Rothki "Czerń na czerwieni" zamieścił swój podpis oraz napisał: "A potential piece of yellowism" (Potencjalny przykład "żółcizmu"). Następnie Polak opuścił budynek galerii. W związku z incydentem Tate Modern została na krótko zamknięta.

Włodzimierz Umaniec przyznał się swego czynu, jednak nie uznał go za przestępstwo. Mężczyzna twierdził, że w ten sposób podniósł wartość obrazu.

Sąd uznał zachowanie Polaka za akt wandalizmu i skazał Umańca na karę 2 lat pozbawienia wolności.

Według ekspertów koszt renowacji obrazu pochłonie ok. 200 tys. funtów i potrwa 20 miesięcy.

***

Mark Rothko urodził się w żydowskiej rodzinie na Łotwie w 1903 roku jako Markus Jakowlewicz Rotkowicz. W 1913 roku wraz z rodziną wyemigrował do USA. Studiował w Yale. Uważał, że rolą sztuki jest dawanie wyrazu podstawowym ludzkim emocjom.

Obraz Rothki podpisany przez Umańca jest jednym z serii trzech obrazów powstałych w odpowiedzi na zamówienie u niego w 1958 roku dekoracji ściennej do jednej z najwytworniejszych nowojorskich restauracji przy Park Avenue - na najwyższym piętrze Seagram Building, klasycznego modernistycznego wieżowca projektu Miesa van der Rohe i Philipa Johnsona. Jednak w końcu Rothko zdecydował, że jego obrazy nie będą stanowić tła w restauracji dla bogatej klienteli "Four Seasons". Na krótko przed śmiercią w 1970 roku ofiarował je galerii Tate.