„W związku z wydarzeniami politycznymi na Ukrainie oraz sytuacją uwięzionej liderki opozycji Julii Tymoszenko Prawo i Sprawiedliwość opowiada się za bojkotem rozgrywanych na Ukrainie meczy mistrzostw Europy w piłce nożnej oraz za dalszą presją na władze ukraińskie" – napisał w specjalnym oświadczeniu Jarosław Kaczyński.

Kaczyński sądzi, że w tej sprawie Europa powinna mówić jednym głosem. „Europa musi dać czytelny sygnał w sprawie drastycznego łamania praw człowieka na Ukrainie. Tylko zdecydowana postawa może skłonić rząd w Kijowie do zmiany polityki” - pisze prezes PiS .

Prezydent RP Bronisław Komorowski jest przeciwny bojkotowi. Zdaniem Komorowskiego bojkot Euro 2012 na Ukrainie jest "kompletnie nieadekwatny", bo organizacja mistrzostw ma być gestem Ukrainy potwierdzającym jej wolę dążenia do integracji z Zachodem.

Coraz więcej krajów europejskich rozważa bojkot mistrzostw. Niemiecki minister środowiska Norbert Roettgen wezwał przywódców krajów europejskich do bojkotu. Według doniesień niemieckich mediów bojkot mistrzostw poważnie rozważa kanclerz Niemiec Angela Merkel.  Holandia również zapowiada bojkot meczy Euro 2012, które będą rozgrywane na Ukrainie. Rząd Holandii poinformował, że ani przedstawiciele rządu, ani rodzina królewska nie pojadą na Ukrainę, by obejrzeć spotkania swojej drużyny narodowej. Podobnego zdania jest również rząd Austrii.