„Naprawdę trudno przeciętnemu człowiekowi zrozumieć, bynajmniej ja tego nie potrafię, w jaki sposób pani Stankūnaitė nie jest oskarżana o pedofilię, podczas gdy takie zarzuty postawiono jej znajomemu, nieboszczykowi Andriusowi Ūsasowi. Zatem pewnie albo zarzuty wobec Ūsasa są bezpodstawne, albo brak zarzutów wobec Stankūnaitė jest bezpodstawny, albo istnieje jeszcze coś, czego społeczeństwo nie jest w stanie zrozumieć i ja również. Szkoda, że prokuratura tego nie wyjaśnia.”— powiedział Remigijus Šimašius w środę w wywiadzie dla "Radia Znad Wilii".
Zauważył, że wymiar sprawiedliwości w ogóle nie daje odpowiedzi na część pytań o wydarzeniach z Godlewa (Garliava), które mogłyby interesować społeczeństwo, lub też udziela odpowiedzi, które są zrozumiałe tylko dla specjalistów.

„Myślę, że jedną z przyczyn powstających problemów jest to, że instytucjom wymiaru sprawiedliwości brakuje doświadczenia albo chęci, albo determinacji, albo odwagi, albo jeszcze czegoś, dlatego społeczeństwo nie jest odpowiednio w tych sprawach informowane"- zaznaczył minister.

W ramach tzw. „afery pedofilskiej” Ūsas był oskarżony o molestowanie nieletniej dziewczynki. Choć zmarły ojciec dziewczynki Drąsius Kedys zarzucał molestowanie seksualne nieletniej córki Ūsasowi oraz kilku innym osób osobom, zarzuty postawiono jedynie Ūsasowi, który zginął w czerwcu 2010 roku w wypadku spowodowanym przewróceniem się motoru czterokołowego.
Matka dziewczynki Laimutė Stankūnaitė wspólnie mieszkiwała z Kedysem przez okres około trzech lat. W lutym 2004 roku na świat przyszła córeczka. Później para się rozeszła, mężczyzna zabronił matce kontaktowania się z córką.

Następnie Stankūnaitė zapoznała się z Ūsasem, który pomógł jej w walce o córkę.

W październiku 2009 roku zamordowano w Kownie sędziego Jonasa Furmanavičiusa oraz siostrę Stankūnaitė Violetę Naruševičienė, których Kedys również publicznie oskarżał o molestowanie. Prokuratorzy ustalili, że Kedys był sprawcą tego morderstwa.

W październiku 2010 roku znaleziono nad Zalewem Kowieńskim ciało Kedysa, który ukrywał się przed organami ścigania. Wymiar sprawiedliwości twierdzi, że śmierć nie nastąpiła wskutek zabójstwa.